Chwilówki – pierwszy krok do pętli kredytowej?

Biorąc jakąkolwiek chwilówkę, musimy być pewni, że będziemy w stanie ją spłacić. Najczęściej oczywiście tak jest, ale wystarczy niewielka zwłoka lub jakiś przelotny problem z pieniędzmi i możemy znaleźć się w sytuacji, gdy tę pierwszą chwilówkę będziemy musieli spłacać kolejną. To się szybko nawarstwia, a biorąc pod uwagę przeciętne wynagrodzenie dużej ilości Polaków, niezwykle łatwo można w ten sposób się zadłużyć.

Wystarczy zaciągnąć kilka chwilówek w wysokości 500 zł każda, do czego dojdą jeszcze ich koszty, żeby otrzymać miesięczne zadłużenie dochodzące do 3 tysięcy zł. W porę przerwana „pętla” da się jeszcze uwolnić, ale niestety większość osób woli uciekać od odpowiedzialności i udawać, że żadnego długu nie ma. Później jednak jest tylko gorzej, dochodzą koszty wezwań do zapłaty, postępowania windykacyjnego, a jeszcze potem – komornika. Najlepiej jest oczywiście starać się spłacać na bieżąco, ale jeśli nawet powinie nam się noga i trafimy w opisane poważne tarapaty, nie poddawajmy się od razu i co najważniejsze, nie szukajmy kolejnych pożyczek. Sprawę rozwiązać może co najwyżej rzetelna konsolidacja zadłużenia i wsparcie profesjonalisty bądź duże dochody i konsekwencja przy spłacaniu poszczególnych zobowiązań.