W pogoni za marzeniami…

Jedną z nieodłącznych, charakterystycznych cech natury ludzkiej jest skłonność do fantazjowania, do wyznaczania sobie celów, które z założenia nie mogą się udać a jednak człowiek mimo to stara się je zrealizować. Tak było od zawsze… – marzyliśmy o szybszym przemieszczaniu – i tak powstał samochód, marzyliśmy o lataniu – jest samolot, o porozumiewaniu się na odległość – jest telefon komórkowy, Internet. To wszystko powstało z ludzkiej myśli, zrodziło się z pragnienia realizacji poszczególnych marzeń nawet jeśli te wydawały się kompletną bańką mydlaną, która rozbije się przy pierwszej próbie wcielenia jej w życie.

Człowiek jednak jest istotą równie niesamowitą co upartą – nie poddaje się mimo początkowych niepowodzeń, wytrwale zmierza do celu nawet jeśli jego realizacja ma zająć kilkanaście lat, albo nawet całe jego życie. Już od początku swego istnienia jesteśmy naznaczeni pierwiastkiem wynalazcy, marzyciela, który jednak nie poprzestaje na imaginacji a chce wcielić idee w czyn. Każdy z nas ma w sobie tę moc, jednak nie każdy ma siłę by ją uwolnić, dlatego tym bardziej należy doceniać jednostki wybitne, które poprzez realizację swych pasji wyręczają ludzkości niesamowitą przysługę, bo inaczej gdzie byśmy byli teraz gdyby wszyscy poprzestali na marzeniach, a nikt nie odważyłby się ich realizować nawet wtedy gdy przeczą logice…?