Uwaga na „udawane” chwilówki

Prężnie rozwijający się rynek chwilówek stanowi dobre pole do popisu dla różnych, niekoniecznie uczciwych, osób chcących się dorobić na czyjejś lekkomyślności. Ludzie z kiepską sytuacją materialną mogą poszukiwać ofert z pewną desperacją i nie zwracać uwagi na szczegóły, a także chętniej wierzyć w zapewnienia, które w innym czasie wywołałyby u nich tylko uśmiech politowania.

 

Oszuści przygotowują oferty łudząco przypominające propozycje od poważnych firm, ale najczęściej przed przejściem do jakichkolwiek konkretów ewentualny pożyczkobiorca musi uiścić opłatę. To od razu pozwala odróżnić oba rodzaje ofert, gdyż profesjonalne firmy udzielające chwilówek wnioskują co najwyżej o wniesienie opłaty weryfikacyjnej w minimalnej wysokości (najczęściej jest to 1 gr).

 

Dla porównania, pożądana opłata u firmy nieuczciwej wynosi pewien % od wartości pożyczki, zwana bywa opłatą przygotowawczą i jest wymagana, żeby w ogóle cokolwiek „ruszyć”. Obecnie w sieci szerzy się też plaga chwilówek przyznawanych bez żadnej weryfikacji, jednak żeby o takie wnioskować, trzeba wysłać sms na kwotę ok. 35 zł.